Wbić piłkę do dołka też problem..
Czasem człowiek oglądając telewizję przerzuca kanały w poszukiwaniu czegoś co da się oglądać, niekiedy trafia na obraz z pola golfowego i widząc mężczyzn przechadzających się bez pośpiechu po dużej przestrzeni na chwilę postanawia się przyjrzeć ich zmaganiom. W pierwszym momencie aż nie chce się wierzyć że golf został uznany za dyscyplinę sportową, element rywalizacji jest dla niewtajemniczonego obserwatora zupełnie zakamuflowany. Wbijanie za pomocą kija piłeczek do kolejnych dołków nie jest specjalnie ciekawe. Gracze odbywają w towarzystwie swoich asystentów noszących duże torby z kijami spacery i generalnie przez większość czasu nic się nie dzieje. Tak przynajmniej powiedziałby miłośnik tych sportów w których zdecydowanie dynamika i siła ma największe znaczenie, więcej jest też faktycznie bezpośredniej rywalizacji między uczestnikami zawodów. Już po kilku rundach znudzony oglądający stwierdza siedząc wygodnie na swoim fotelu że sam potrafiłby lepiej operować kijem i szybciej poradziłby sobie z tak banalnym zadaniem jak trafienie piłka do konkretnego dołka. Większość z tych którzy w ten sposób myślą nigdy nawet nie podejmuje próby przetestowania swoich umiejętności czy to z braku czasu albo też funduszy ( ta druga wymówka jest bardzo wygodna bo bardzo trudno jest z nią polemizować) Mimo takich komentarzy wygłaszanych przez amatorów niezainteresowanych dyscyplina golf jako taki cieszy się sporą popularnością i zawody sportowe są chętnie oglądane przez sporą publiczność.
